26. Międzynarodowy Festiwal Dziecięcych Zespołów Regionalnych Święto Dzieci Gór rozpoczęty!

Jezus zaprasza w dzisiejszej Ewangelii, byśmy trochę odpoczęli. Taki jest czas kamracenia podczas Święta, to zarówno praca jak i odpoczynek. Czas umocnienia duszy i ciała. A Jezus wobec tych, którzy przychodzą go słuchać, okazuje swoje miłosierne serce. O dobrym pasterzowaniu Chrystusa, o czasie pracy i odpoczynku mówił w swoim kazaniu kapelan Święta Dzieci Gór ks. Stanisław Kowalik. Przekonywał, że Bóg cieszy się nami, swoimi owcami.

Ksiądz kaznodzieja przytoczył również znamienną zachętę papieża Franciszka, by rodzice nie bali się przekazywać dzieciom wiary w swoim własnym dialekcie, swojej gwarze. I w tym połączeniu spotyka się to, co na tej festiwalowej mszy najważniejsze: wiara i tradycja, Ewangelia i folklor, Słowo Boże i gwara.
A nad ratuszem też króluje św. Małgorzata, bo wszak tę postać ma w herbie Nowy Sącz, więc i tu jesteśmy w gościnie u szlachetnej świętej.

Dyrektor zaprezentował następnie gości najważniejszych, czyli zespoły, w kolejności, jaką będą władali Nowym Sączem w nadchodzącym tygodniu. Wymiana upominków, wymiana ciepłych słów i równie ciepłych uśmiechów, i szczere zapewnienie, że goście mogą się już nie czuć jak goście, zwłaszcza, że wieczorem zagrają klucze do Nowego Sącza.
Pani Urszula Nowogórska po wspaniałym tańcu do muzyki kapeli podczas krótkiego antraktu w części oficjalnej, powiedziała krótko: - Witajcie w pięknym Nowym Sączu. Po raz kolejny Święto organizuje SOKÓŁ, czyli ludzie, którzy czują duszę kultury ludowej. A ta kultura Małopolski jest częścią tego najcenniejszego, czym możemy się pochwalić na całym świecie.

Prezydent Wojciech Piecha przyznał, że Święto Dzieci Gór jest bardzo ważną imprezą w kalendarzu miasta i regionu. Przywitał wszystkich, wyrażając radość z przyjaźni, które powstaną, i z tego, że tak wielu będzie mogło zachwycić się Nowym Sączem i Małopolską.
Antoni Malczak na ręce swego zastępcy pani Małgorzaty Kalarus złożył podziękowanie osobom pracującym bardzo ciężko przy organizacji Festiwalu. Festiwal nie byłby tym czym jest bez Józefa Brody. Dyrektor MCK SOKÓŁ zwrócił szczególną uwagę na koncert finałowy, kreowany przez pana Józefa, koncert niezwykle trudny dla wykonawców, ale poruszający głęboko widownię. Na koniec powitany został piszący te słowa, choć w jego sercu najważniejsze było wspomnienie ojca, Henryka Cyganika, który był przez wiele lat niedościgłym szefem biura prasowego Festiwalu.
Pani Aleksandra Szurmiak-Bogucka tak gorąco, jak gorąca tego roku pogoda, pogratulowała panu Antoniemu, pani Małgorzacie oraz wszystkim pracownikom SOKOŁA przygotowania kolejnego Festiwalu. Przewodnicząca Rady Artystycznej życzyła wszystkim, by nadchodzący tydzień był wspaniały, pełen uśmiechu.
Kamil Cyganik