Powitanie zespołów w Ratuszu | „Gdy się serca uśmiechają”
Jak dziwnie plotą się czasem losy słów. Najpierw słowo jest niepotrzebne, więc go nie ma. Potem pojawia się przedmiot, którego nie było wcześniej, więc trzeba go jakoś nazwać. Powstaje wtedy nowy wyraz lub derywat już istniejącego. Przedmiot na razie nie jest specjalnie popularny, więc i niewielu ma świadomość istnienia nowego słowa. A potem dzieje się coś, co sprawia, że słowo staje się powszechne, bo i przedmiot nabiera znaczenia. I niekoniecznie jest to znaczenie obojętne. Może się zdarzyć, że przejmuje ono grozą, gdyż mroczny jest kontekst jego występowania. Takim słowem jest na przykład „dron”. Na szczęście tych urządzeń używa się nie tylko do walki, choć coraz bardziej nam się tak kojarzą. Wciąż można na przykład z drona zrobić zdjęcie lub nakręcić film.
Tak stało się w niedzielne południe. Uczestnicy ŚWIĘTA DZIECI GÓR najpierw ustawili się na schodach przed Ratuszem, a następnie zatańczyli w miejscu, gdzie dobrotliwie patrzył na nich nowosądecki pomnik Jana Pawła II. A wszystko to zostało uwiecznione z lotu ptaka, czyli z lotu drona.W Ratuszu – jak zwykle, choć nie jak zawsze, bo rok temu trwał tu zakrojony szeroko remont – spotkali się kierownicy zespołów. Z każdego zespołu była też para dzieci i oczywiście tłumacze. I to jest taka chwila, że tłumacze mają co robić.
Andrzej Zarych, dyrektor MCK SOKÓŁ przywitał wszystkich, a następnie sprawiedliwie udzielał głosu szacownym gościom i gospodarzom Nowego Sącza oraz regionu.
Konsul generalny Gruzji pan Ioseb Khakhaleishvili podziękował organizatorom za tworzenie przyjaźni międzynarodowej wśród dzieci, uznając to za bardzo dobry pomysł. Przyznał również, że dzieci z Gruzji mają pozytywne oczekiwania.
Pani posłanka Barbara Bartuś zwróciła uwagę, że już trzydziesty trzeci raz Nowy Sącz jest stolicą tańca i pięknej tradycji dzieci gór, dzieci z różnych krajów. Pogratulowała tego pięknego i radosnego święta. A że Festiwal jak zwykle zaczął się od mszy świętej, więc możemy być pewni błogosławieństwa Bożego.
Pan Artur Bochenek, wiceprezydent Nowego Sącza przywitał wszystkich w murach Ratusza i w Nowym Sączu. Według pana prezydenta w szacownych murach spotkały się tego dnia umysł i serce Festiwalu. Wyraził radość, że Nowy Sącz pozostanie w każdym dziecku.
Michał Nowak, członek zarządu Powiatu Nowosądeckiego podziękował za zaproszenie, bo już kolejny raz ma zaszczyt uczestniczyć w takim spotkaniu. Uczestnikom życzył zawiązania przyjaźni i wspaniałych wrażeń z Sądecczyzny, mieszkańcom – uczestnictwa w Festiwalu.
Dumę z tegorocznych gospodarzy, czyli zespołu PIĄTKOWIOKI z Piątkowej wyraził Stanisław Kuzak, wójt gminy Chełmiec. Podziękował rodzinie państwa Łukasik, którzy już wielopokoleniowo opiekują się zespołem.
Najmniej powiedział Piotr Gąsienica, zastępca dyrektora Andrzeja Zarycha i dyrektor organizacyjny Festiwalu, a powiedział niewiele, bo – cytując jego słowa: „zastępcy nie są od gadania, tylko od robienia!”.
W imieniu Rady Artystycznej zgromadzonych gości z całego serca przywitała przewodnicząca Dorota Majerczyk. Jest szczęśliwa z kolejnego spotkania. Uspokoiła uczestników, którzy mogliby czuć respekt wobec tak szacownego grona, mającego oceniać ich występy, że w skład Rady wchodzą ludzie z wiedzą, ale i ogromnymi sercami dla dzieci. Przedstawiła również nowego sekretarza rady, panią Martę Smólczyńską. Przywitała tłumaczy, a uczestnikom podziękowała za przywiezienie kawałka ich kultury.
Pan dyrektor przedstawił pozostałych członków rady. W tym roku pod kierownictwem dr Doroty Majerczyk wnikliwie występy zespołów obserwować będą: dr Tomasz Nowak, dr Evgeniya Grancharova, Benedykt Kafel, Baris Kop, Julieta Pavez Pizarro.
Koncerty poprowadzą Hanka Rybka i Patryk Rutkowski, który odpowiada również za reżyserię wydarzenia.
Na zakończenie Małgorzata Łukasik-Kogut w imieniu PIĄTKOWIOKÓW podziękowała za udział w tym szczególnym Święcie. Prowadzony przez nią zespół ma zaszczyt po raz piąty pełnić obowiązki gospodarza Festiwalu. Ich serca uśmiechają się pięknie do organizatorów i przyjaciół z innych zespołów.