Rozmowa z JOANNĄ SAJEWICZ, choreografem z Młodzieżowego Domu Kultury nr 1 w Tychach oraz ANNĄ KIELTYKĄ, instruktorem tańca, choreografem.

Kamil Cyganik
Uczestniczycie Panie w tegorocznych Ogólnopolskich Warsztatach Instruktorskich, organizowanych przy Międzynarodowym Festiwalu Dziecięcych Zespołów Regionalnych ŚWIĘTO DZIECI GÓR, bardzo proszę o garść informacji i wrażeń.
Joanna Sajewicz: - W tym roku tematem były tańce spiskie. Zajęcia – bardzo rzeczowo, ale jednocześnie sympatycznie i żartobliwie - prowadziła Maria Wnęk, profesjonalistka w każdym calu, wielki autorytet w tym temacie. Pracowaliśmy grupowo, ale również indywidualnie, ponieważ instruktorka podchodziła do każdej z osób. Dużo wynieśliśmy z tych warsztatów.
Anna Kieltyka: - Zajęcia były niezwykle intensywne. Kroki wprowadzane ze szczegółami, bardzo autentycznie, zgodnie z zasadami, na które uwagę zwraca Rada Artystyczna Festiwalu. Uważam, że pani Marysia Wnęk jest profesjonalistką, bardzo dobrze przygotowaną,  zarówno pod względem merytorycznym, jak również – takie odniosłyśmy wrażenie - pod względem metodycznym.

K.C.: Wykorzystacie Panie w codziennej pracy to, co było na warsztatach?
A.K.
: - Jesteśmy dziewczynami z Górnego Śląska…

K.C.: Czy tak jak inni uczestnicy?

A.K.: - Przyjechały tu praktycznie osoby z całej Polski. To świadczy o tym, jak ogromne znaczenie dla propagowania kultury mają te warsztaty i sam Festiwal. Nauczyliśmy się bardzo dużo, ale to się dopiero okaże, jak będziemy pracować z dziećmi, bo trzeba oprócz kroków, które mamy teraz w nogach, przekazać charakter, a to jest chyba najtrudniejsze. Natomiast nagrywamy koncerty, otrzymamy płytkę z warsztatów. Na pewno pokażemy podopiecznym, jak tańczą dzieci z waszego regionu.

K.C
.: Czy tylko taniec?
J.S.: -
 Warsztaty były wzbogacane śpiewem. Pani Maria bardzo pięknie śpiewa. W zajęciach uczestniczyła też jej córka Dominika, która nie tylko świetnie śpiewa, ale również gra na skrzypcach. Warsztaty były zatem nacechowane w pełni spiskim charakterem: była choreografia, były kroki i była muzyka ze śpiewem. 
A.K.: - Znakomita praca akompaniatora, a jeśli dodamy do tego skrzypce Dominiki, mieliśmy malutki fragment kapeli, żywej muzyki i to potęgowało autentyczność. Charakter górali jest specyficzny, żeby go dobrze odebrać, potrzebna jest żywa muzyka.
J.S.: - Uczestniczyliśmy też w wyjeździe, podczas którego pani Maria pokazała nam swoje oryginalne stroje spiskie, w których tańczą jej zespoły. Stroje, często dziedziczone po jej dziadkach czy pradziadkach.

K.C.: Praktyka wzmocniona teorią?

J.S.: - Pani Maria przygotowała dla nas materiały kserograficzne. Taką bazę: charakter regionu, kostiumy, wszystko uzupełniane na bieżąco, w trakcie ćwiczeń. Czyli to, co było napisane, wchodziło nam w głowy, w nogi, w ręce.
A.K.: - Dodatkowo mieliśmy wykład dotyczący pogmatwanych losów Spisza. Bo rzeczywiście Spisz jest – oprócz tego, że góralskim - to jeszcze bardzo specyficznym regionem, przez przenikanie kultur i podział administracyjny. Bardzo nam to pomogło w charakteryzacji i uważam że wyjeżdżamy stąd z ogromną bazą wiadomości o zalążkach regionu, jego zaistnieniu, dalszej historii.

K.C.: Wiem z lat poprzednich, że główny temat warsztatów jest czasem urozmaicany?

J.S.: - Były zajęcia z zespołem z Mołdawii, szkoda, że tylko jedne. To był wycisk, ale genialny. Nóżki nam chodziły jak biedronkom, a jednocześnie było to coś odmiennego, inny charakter, inny klimat, ale wszystko również bardzo dla nas przydatne.

K.C.: Tradycyjnie uczestnicy warsztatów biorą udział w omówieniach. Na ile zdaniem Pań jest to istotne?

A.K.: - Bardzo istotne. Rada Artystyczna składa się z samych fachowców: pani Szurmiak-Bogucka, pani Hazuka, pan Pedro… Uważam, że bardzo dużo wynosimy z omówień. Uczestniczymy w koncertach, obserwujemy i na bieżąco dostajemy wskazówki, co jest najlepsze, czego można nauczyć dzieci,  jaka jest wartość artystyczna różnych zespołów. 
J.S.: - Jestem pod wrażeniem Rady Artystycznej, bo jej członkowie nie są ekspertami w jednej dziedzinie, naprawdę dobrze znają się na wielu tańcach, wielu elementach, wielu kostiumach. Co więcej, również zagranicznych. Wskazówki, których udziela Rada, to nie są zarzuty ale właśnie wskazówki, co można pozmieniać, poprawić. To jest naprawdę bezcenne dla choreografów.

K.C.: A sam Festiwal?

J.S.: - Znakomici ludzie go organizują. Może to jest związane z tą sferą artystyczną, każdy z nas jest swego rodzaju artystą i dzięki temu jest całkiem inny klimat. Bardzo dobra organizacja, i baza lokalowa, i wyżywienie, i zajęcia, ich lokalizacja i przebieg, miejsce, gdzie się odbywają wieczorne koncerty. Niestety, w rannych prezentacjach na Rynku nie możemy uczestniczyć, co jest związane z naszymi warsztatami. Wszystko jest bardzo, ale to bardzo dobrze zorganizowane. Wielkie ukłony dla pani Jadzi Adamczyk, odpowiedzialnej w SOKOLE za organizację warsztatów i dla wszystkich pracowników MCK SOKÓŁ.
A.K.: - No i jeszcze prowadzący, pan Józef Broda, który doskonale ujmuje wartości związane z dzieckiem: dobro, piękno, wartości najwyższe, transcendentne, wokół których powinniśmy pracować my, jako nauczyciele, natomiast po drodze gdzieś to gubimy. A tutaj jest dziecko w pełnej okazałości, uczone przez zabawę tych wszystkich wartości. 

K.C.: Dziękuję za rozmowę

 
 
MCK Sokół 
 
 
 
 

MCK SOKÓŁ       Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego       CIOFF

 

Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ - Instytucja Kultury Województwa Małopolskiego
ul. Długosza 3, 33-300 Nowy Sącz, tel. +48 18 448 26 10, fax + 48 18 448 26 11
e-mail: kontakt@mcksokol.plwww.mcksokol.pl 


Polityka prywatności
 

Newsletter

newsletter festiwalowy

wiadomości MCK Sokół

Projekt i wykonanie: inti.pl
Nie masz jeszcze konta w na naszej stronie? Zarejestruj się aby korzystać z forum dyskusyjnego, utworzyć własną galerię zdjęć, komentować artykuły...
Zapomniałeś hasła?