Dziecko jest jak światło...
 

Kiedy się rodzi, jakby nowa gwiazda zapalała się na nocnym niebie. Robi się jaśniej. A kiedy odchodzi... zdarza się, niestety... Kiedy odchodzi... mrok zapada ogromny.

Gdy dziecko się rodzi, blask jest najjaśniejszy. Nie dotknięty cieniem świata, mrocznego świata dorosłych. Jakże byłby ciemny, gdyby nie było w nim dzieci!

Z czasem blask blednie, ale dopóki dziecko jest dzieckiem, trwa. Trwa również w tych, którzy dziecięctwo - mimo kolejnych tak zwanych krzyżyków na tak zwanym karku - zachowują w sobie. Tylko o tyle promieniejemy - my dorośli - o ile stajemy się jak dzieci, o ile dziećmi pozostajemy.

Jak trudno jest istnieć światłu. Chmury, drzewa, budynki, ludzie... stają mu na drodze, zamieniając w cień. Jaskinie, groty, sztolnie, czasem serca, w ogóle go nie wpuszczają. Tylko coś, co jest czyste jak szkło, woda albo miłość daje światłu wolną drogę.

Trudno jest istnieć światłu.

Patrzę w niebo i - mimo pasących się na lazurowej łące obłoków - muszę zmrużyć oczy! Wiem jednak, że za parę godzin przyjdzie mrok. A jego głębia będzie niewyobrażalna. W kosmosie światło jest wyjątkiem. Inaczej niż na ziemi. W kosmosie życie jest wyjątkiem. Inaczej niż na ziemi. Bo jedno i drugie są ze sobą nierozerwalnie połączone.

Jeśli dzieci są jak światło, to są również jak życie. Biegną przez ziemię, niby kropelki krwi niosące tlen. I jakkolwiek prostackie mogłoby się wydawać to spostrzeżenie: zniknięcie wszystkich dzieci, bardzo szybko doprowadziłoby do zniknięcia ludzkości.

Jeśli dzieci są jak światło, to mają również naturę tego niezwykłego zjawiska. Podwójną naturę. Każde z nich korpuskularnie jest absolutnie niepowtarzalną cząsteczką, płomykiem, który drży na wietrze, chroniony ciepłymi dłońmi rodziców.

Kiedy dzieci jest więcej, tworzą falę. Wtedy, choć każde z nich chce być inne, wyjątkowe, zlewają się w jedną, jasną rzekę. Płyną przez ziemię z szybkością, która wydaje się zatrzymywać czas, wiadomo: prędkość światła.

I nagle…

Są takie miejsca, jak Nowy Sącz, i takie chwile jak ostatni tydzień lipca, i takie wydarzenia jak Święto Dzieci Gór, które sprawiają, że fala dziecięcego światła rozszczepia się na wszystkie kolory tęczy. W ogóle na wszystkie kolory. A światłość świata stawiana jest na świeczniku małopolskich estrad, a nie ukrywana pod korcami szarych, zwykłych dni.

Już po raz dwudziesty trzeci strumień cząsteczek światła ze wszystkich gór świata, spływa jaśniejącą falą w doliny Beskidu Sądeckiego, by rozpromienić stoki, szczyty, serca.

Niech się świeci Święto Dzieci Gór!

 

Kamil Cyganik


fot. Marzanna Raińska

 
 
MCK Sokół 
 
 
 
 

MCK SOKÓŁ       Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego       CIOFF


Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ - Instytucja Kultury Województwa Małopolskiego
ul. Długosza 3, 33-300 Nowy Sącz, tel. +48 18 448 26 10, fax + 48 18 448 26 11
sdg@mcksokol.plkontakt@mcksokol.plwww.mcksokol.pl | Polityka prywatności

Festiwal dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Newsletter

newsletter festiwalowy

wiadomości MCK Sokół

Projekt i wykonanie: inti.pl
Nie masz jeszcze konta w na naszej stronie? Zarejestruj się aby korzystać z forum dyskusyjnego, utworzyć własną galerię zdjęć, komentować artykuły...
Zapomniałeś hasła?