Korowód i piękny koncert, tuż przed deszczem…

To był korowód, jakiego jeszcze nie było. Przesuwający się szybciej niż kiedykolwiek ulicami Nowego Sącza, z tańcami tak krótkimi (jeśli w ogóle), że oklaski mieszały się z westchnieniami zawodu. Przez całą drogę od hali na Rynek organizatorzy częściej niż przed rokiem, czy dwoma z niepokojem patrzyli w niebo. To był korowód, jakiego jeszcze nie było. Ale był.


W niedzielę dwie godziny przed jego rozpoczęciem Antoni Malczak wciąż się wahał, jaką podjąć decyzję: narazić uczestników na zmoknięcie, czy zawieść zgromadzonych na rynku Sądeczan. Pełen ufności w to, że nie na darmo każdy festiwal zaczyna się i kończy mszą, zdecydował, że korowód, koncert, a może nawet sztuczne ognie również i w tym roku się odbędą. I stała się rzecz niezwykła. Rozpadało się chwilę po tym, gdy nad nowosądeckim rynkiem rozbłysł ostatni fajerwerk.


Zanim to jednak nastąpiło zaistniało wszystko, co było zaplanowane. Wraz z pierwszymi grupami wchodzącymi na Rynek zabrzmiała trombita Józka Brody, następnie zadźwięczały kamracko klucze do Nowego Sącza, a XIX Festiwal Święto Dzieci Gór został otwarty. Najpierw przez Leszka Zegzdę, przewodniczącego Komisji Kultury Sejmiku Województwa Małopolskiego, a następnie przez Bożenę Jawor, wiceprezydenta Nowego Sącza, która potwierdzając, że festiwal jest otwarty, wyraziła wiarę w bezdeszczową łaskawość nieba we wszystkich godzinach występów dzieci na Rynku.


O dobrą pogodę westchnęła również do Instancji Wyższych poseł Barbara Bartuś. Przede wszystkim jednak podziękowała za organizację tak wielu imprez kulturalnych w Nowym Sączu, dzięki czemu miasto przyciąga nie tylko swoim pięknem ale i pięknem takich wydarzeń, jak Święto Dzieci Gór.
Kolejna godzina należała do uczestników Festiwalu. Tańcem, śpiewem, zabawą zapraszali nowosądeczan na kolejne narodowe dni. Dwanaście zespołów, sześć par, a wszystko płynnie, bo gdy występował jeden zespół, już kamracka kapela szykowała się po drugiej stronie. Krótka zapowiedź Józka Brody, poszukiwanie mamy zagubionej Kasi, i dalej, kolejny dzień, kolejna para kamracka. I znów zapowiedź. „Hej, Hej!” I jak echo „Hej, Hej!” Od publiczności. Taniec, śpiew, zabawa. Parę słów o zespole. Jeszcze brzmią słowa, jeszcze dźwięczy fujarka… ale już gra kolejna kapela, już następne dzieci wbiegają na scenę spod ratuszowego balkonu.


Ostatni zespół z Wenezueli, taniec tak ekspresyjny, że mikrofony spadają ze sceny. Zaproszenia na kolejne dni wyśpiewane, wytańczone, rozdane uśmiechem. Teraz już tylko kolejny, „dobranocowy” zaśpiew Józka Brody i trzeba się trochę odsunąć od sceny.


W niebo frunie z hukiem kaskada wielobarwnego ognia. W tle hiszpańskie dźwięki. Brawa i… pierwsze krople deszczu.


Kamil Cyganik

 
 
 
 
MCK Sokół 
 
 
 
 

MCK SOKÓŁ    Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego    CIOFF

 

Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ - Instytucja Kultury Województwa Małopolskiego
ul. Długosza 3, 33-300 Nowy Sącz, tel. +48 18 448 26 10, fax + 48 18 448 26 11
e-mail: kontakt@mcksokol.plwww.mcksokol.pl 


Polityka prywatności
 

Newsletter

newsletter festiwalowy

wiadomości MCK Sokół

Projekt i wykonanie: inti.pl
Nie masz jeszcze konta w na naszej stronie? Zarejestruj się aby korzystać z forum dyskusyjnego, utworzyć własną galerię zdjęć, komentować artykuły...
Zapomniałeś hasła?