Deszczem, modlitwą, słowem i nutą zroszone przedpołudnie

Deszcz zaprosił uczestników XIX Festiwalu Święto Dzieci Gór na inauguracyjną mszę do wnętrza bazyliki św. Małgorzaty. Jak zwykle było nie tylko po katolicku, ale przede wszystkim po Bożemu.


Ksiądz dr Stanisław Kowalik podczas kazania mówił o górach, jako o świadectwie miłości Boga do nas. Bóg dał nam góry, byśmy się mogli od nich uczyć: „gwary, tońca i muzyki. /…/ być dobrym, wrażliwym i otwartym na Boga i drugiego cłeka”, oraz, tego, o czym mówił Jan Paweł II: „W górach człowiek uczy się żyć, uczy się znosić trudy w dążeniu do celu, pomagać sobie wzajemnie w trudnych chwilach, razem się cieszyć, uznawać własną małość w obliczu majestatu i dostojeństwa gór.” Wspominając swoje dzieciństw,o kaznodzieja wypowiedział radość, że dzieci – tak jak on -  „Wiecej naucą się zycio, człowieceństwa w zespołach, cy na festiwalach, niż na insych spotkaniach.”


Modlitwy niosły się ku niebu na nutach pieśni. Nie tylko polskich. Uczestników Eucharystii ujęło radosne, oryginalne wykonanie „Barki”. Zagrał i zaśpiewał je zespół FUNDACION DANZAS TEMERI z Wenezueli.


Kończąc nabożeństwo, ksiądz Kowalik zaproponował, by festiwal przyjął za patronów dzieci Fatimskie. Nie tylko z racji ich wieku, ale również strojów ludowych, w których widzimy ich na wszystkich wizerunkach.


W ratuszu Antoni Malczak zaprezentował przedstawicielom władz miasta i regionu uczestników ŚDzG. W kolejności, w jakiej będziemy je oglądać, kamrackie zespoły wymieniały się upominkami z lokalnymi decydentami.


Oficjalnie na sądeckiej ziemi uczestników festiwalu przywitał wiceprezydent miasta Jerzy Gwiżdż. Przyznał, że ma wyjątkowe szczęście i zaszczyt, bo 19 lat temu stał w tym samym miejscu. Powiedział wtedy, że będzie to prawdziwe święto dzieci gór przez długie lata. I tak się stało. Już 19. raz spotykają się dzieci z różnych kontynentów, a ich przyjaźnie będą trwać. Idea Święto Dzieci Gór nie sprowadza się tylko do przekazania treści artystycznych. Jest znacznie głębsza. Chodzi o to, żeby się naprawdę poznawać poprzez to, co każdy wynosi z własnej kultury. Gospodarz miasta prosił, by uczestnicy przekazali swoje wrażenia z pobytu w Nowym Sączu w miejscach, gdzie mieszkają. Świat się bardzo skurczył komunikacyjnie, ale poprzez takie kontakty rozszerza się kulturowo. Kończąc pan prezydent serdeczne podziękował wszystkim, którzy tworzą Festiwal, gdyż otwierają w ten sposób jeszcze jedno okno na świat dla Nowego Sącza.
Leszek Zegzda, (były wiceprezydent Nowego Sacza, były wicemarszałek województwa) przewodniczący Komisji Kultury Sejmiku Małopolskiego towarzyszy festiwalowi od samego początku. Można powiedzie, że jego kariera wzrasta wraz ze Świętem Dzieci Gór. A ponieważ reprezentuje władze regionu, więc ze swego punktu widzenia, określił sądecka imprezę mianem jednego z „okrętów flagowych” na mapie kulturowych wydarzeń w Małopolsce. List od marszałka Małopolski świadczy o tym, jak doceniane jest ŚDzG w stolicy województwa. Pan marszałek pogratulował inicjatywy i życzył powodzenia we wszystkim, co jest związane z przedsięwzięciem. Podziękował dyrektorowi Antoniemu Malczakowi za promowanie kultury narodowej. Leszek Zegzda, jako rodowity nowosądeczanin, wyraził wdzięczność wobec organizatorów festiwalu za promowanie miasta.


Aleksandra Bogucka-Szurmiak, jak co roku chciała podziękować bukietem kwiatów i dobrym słowem dyrekcji festiwalu, jednak została uprzedzona przez kapelę z Doliny Słomki. Do kwiatów i słów wdzięczności pani Aleksandra dołączyła zatem jeszcze taniec z dyrektorem Antonim Malczakiem. Gdy wybrzmiały lachowskie nuty, podziękowała w imieniu Rady Artystycznej całej dyrekcji, a szczególnie dyrektorowi, który od 19 lat wciąż tworzy i ulepsza rzeczywistość festiwalową oraz Małgorzacie Kalarus za trudną codzienność jej pracy. Pogratulowała stworzenia 19-letniej tradycji. Tradycji spotkań, radości i tego, że możemy dotknąć kultury obcych krajów, a dzieci mogą się poznawać nawet nie znając języka. Życzyła jeszcze wielu lat istnienia festiwalu.
Rozpoczynając konferencję prasową, Antoni Malczak przywitał dziennikarzy i instruktorów w sali im. Romana Sichrawy kilkoma informacjami na temat budynku MCK „Sokół”. Wiadomości na temat kolejnych dni narodowych wprowadziły obecnych w rzeczywistość tegorocznego festiwalu. Mimo, że od 1992 r. jest ta sama formuła, to jednak każdego roku dzieje się coś nowego. Co roku są inne zespoły. Inne sytuacje. Imprezy towarzyszące.
Czasem to „nowe” tworzą rzeczy niespodziewane. Święto policji w najbliższą sobotę uniemożliwi organizację pokazów przedpołudniowych, w związku z tym zespoły z tego dnia zaprezentują się na sądeckim Rynku już w piątek. Zapowiada się wtedy spory koncert, bo do czterech ostatnich grup dołączy jeszcze gościnnie zespół z Tajwanu.


Formuła jest niezmienna, dlatego dyrektor już po raz kolejny w tym dniu podziękował zespołowi PROSVJETA z Bośni i Hercegowiny, że w ciągu jednego dnia zdecydował się zastąpić grupę z Jakucji, która zrezygnowała na dwa tygodnie przed rozpoczęciem festiwalu. W 1997 roku zespół PROSVJETA był już przygotowany do przyjazdu do Nowego Sącza, widniał w materiałach informacyjnych. Na trzy dni przed rozpoczęciem, tamtejsze władze wydały zakaz ich wyjazdu z kraju.


Wśród wydarzeń nowych jest również grupa z Tajwanu, która przyjeżdża na trzy ostatnie dni festiwalu jako gość.
Odpowiadając na pytania z Sali, dyrektor Malczak potwierdził, że i w tym roku odbywają się warsztaty dla instruktorów. A na pytanie, jak w dobie kryzysu udaje mu się dopiąć festiwal finansowo, wyraził wdzięczność władzom województwa małopolskiego, gdyż to właśnie tu jest od lat główne źródło finansowania ŚDzG.


Konferencję prasową zakończył reżyser Festiwalu Józef Broda. Sedno Święta Dzieci Gór, jego sens, ujął myślą, że chodzi o to, by tak spulchnić glebę dziecięcego serca deszczem nadziei, aby posiane ziarno miłości dało owoc stokrotny. Nie może się zmienić formuła festiwalu, bo kamracenie dzieje się w sytuacji spotkania. Tak, jak nie mogą się zmienić definicje tygodnia, który ma sześć dni pracy i jeden odpoczynku, ani rodziny, gdzie fundamentem jest związek kobiety i mężczyzny, czy wody, która zawsze płynie w dół, tak  w sercach dzieci  trzeba zaszczepić to, co niezmienne.


 „Musimy dotknąć progu przebaczenia, a za progiem jest miłość.” I odesłał obecnych a wraz z nimi wszystkich uczestników i widzów festiwalu do słów, które będą się pojawiać po prawej stronie sceny. A potem zabrzmiał śpiew „Boże, Boże wielki, tyś miłość i wiara…”, a dźwięk fletu i rogu uczynił ze słów jeszcze głębszą metaforę… tajemnicę. „Zróbmy wszystko – zakończył Józef Broda - byśmy jak najmniej musieli mówić.” I zacytował Konfucjusza: „Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a będę pamiętał.”


Kamil Cyganik

 
 
 
 
MCK Sokół 
 
 
 
 

MCK SOKÓŁ       Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego       CIOFF

 

Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ - Instytucja Kultury Województwa Małopolskiego
ul. Długosza 3, 33-300 Nowy Sącz, tel. +48 18 448 26 10, fax + 48 18 448 26 11
e-mail: kontakt@mcksokol.plwww.mcksokol.pl 


Polityka prywatności
 

Newsletter

newsletter festiwalowy

wiadomości MCK Sokół

Projekt i wykonanie: inti.pl
Nie masz jeszcze konta w na naszej stronie? Zarejestruj się aby korzystać z forum dyskusyjnego, utworzyć własną galerię zdjęć, komentować artykuły...
Zapomniałeś hasła?