POŻEGNANIE SĄCZA

Deszcz w ostatnim dniu tegorocznego Święta Dzieci Gór tak jak i w roku ubiegłym zaprosił nas wszystkich do wnętrza bazyliki św. Małgorzaty. Ksiądz dr Stanisław Kowalik pożegnał uczestników Festiwalu śpiewem i gwarą. Nawiązał w swojej homilii do słów, które towarzyszyły nam od początku: zbudowaliśmy tu mosty dobra i miłości, piękna i radości, prawdy i godności, a wszystko to są przecież atrybuty, atrybuty Boga. Ksiądz prosił, byśmy je ponieśli w świat, a wtedy, jak w ostatniej jego przyśpiewce i zarazem piosence Józka Brody, będziemy braćmi na wieki.


Zdjęcie na rynku pod ratuszem. Gdy wszyscy wychodzili z kościoła, wydawało się, ze zdjęcia pod ratuszem nie zrobimy. Zanim jednak pierwszy zespół dotarł na miejsce, gdzie jeszcze wczoraj była scena, już nie padało. Piękna sądecka siedziba władz miejskich znów stała się tłem dla przejmującego obrazka: „Syćcy kamraci razem!”

 

Jak w jednym z najbardziej klasycznych westernów w samo południe spotkali się dyrektorzy zespołów, Rada Artystyczna, organizatorzy Festiwalu, uczestnicy warsztatów dla instruktorów, zaproszeni goście. Spotkanie w siedzibie MCK „Sokół” to czas na podsumowania, wrażenia, uwagi…

Antoni Malczak
Dyrektor Festiwalu podziękował wszystkim. Z radością zameldował, że wszystkie punkty programu do momentu tego spotkania zostały zrealizowane.

Małgorzata Kalarus
Kierownik Biura Organizacyjnego przyznała, że największym, a wciąż niezrealizowanym marzeniem organizatorów, jest umieszczenie wszystkich uczestników w jednym miejscu. Jak dotąd takiego miejsca w Sączu i w okolicy nie ma. Najwięcej, bo 6 zespołów przebywało w Gołkowicach, cztery w Nawojowej. Najtrudniejszą pod tym względem sytuację mieli Ormianie i Słopniczanie przebywając samotnie, choć oczywiście z kamratami w Barcicach. Pani Małgorzata prosiła kierowników zespołów, by podziękowały dzieciom za ich ogromną cierpliwość podczas Festiwalu. Zwłaszcza w najbardziej upalne dni były radosne i wytrwałe.

Jerzy Chmiel
Prezydent Polskiej Sekcji CIOFF podziękował wszystkim kierownikom, że przekazują dzieciom to, co najcenniejsze, tożsamość, która jest swoistym paszportem, gdy udajemy się do innych krajów. Zwrócił uwagę, że teraz wystarczy jedno kliknięcie, by skontaktować się z osobą na drugim końcu świata i dzieci ze Święta to robią. A jeśli się kontaktują, to znaczy, że coś czują, a jeśli coś czują, to znaczy, że są przyjaciółmi, a między przyjaciółmi nie ma wojen.

Michał Sapeta
Przedstawiciel Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego Małopolski zwrócił uwagę na wielka pracę wszystkich instruktorów, dzięki której zobaczyliśmy zespoły autentyczne, świetnie przygotowane, zachwycające artystycznie. Dopóki będą ludzie tak pracujący z młodzieżą, jest szansa, ze w dobie Internetu przetrwa tradycja ludowa.

Józef Broda
„Most zbudować to nie sztuka. Sztuką jest go utrzymać, konserwować, dbać o niego”. Reżyser Festiwalu wspomniał również starą pieśń z okolic Baraniej Góry o dwojgu zakochanych, którzy mieli się k’sobie, ale „Ludzkie języki pomyliły chodniki”. Bo język może budować przekleństwo, ale może też zapoczątkować coś, co będzie czasem błogosławionym. „Dbajcie o dobro i prawdę”.

Aleksandra Szurmiak-Bogucka
Przewodnicząca Rady Artystycznej podziękowała za wspólne, twórcze spotkania z kierownikami zespołów, za szczerość rozmów. Pani Aleksandra przeprosiła, jeśli w omówieniach Rady było coś przykrego, ale wszystko to ma jeden cel: by w prezentacjach zespołów nie zabrakło tego, co może zginąć, albo już zginęło w tzw. „chacie”, czyli w codzienności. Następnie przewodnicząca Rady odczytała protokół.

Jakub Bulzak
Dziennikarz Regionalnej Telewizji Kablowej rozpoczął część nieco mniej oficjalną. Podziękował wszystkim, których miał przyjemność gościć w festiwalowym studiu. Poinformował, w jaki wymiarze zrealizowane zostały materiały z tegorocznego Festiwalu.

Grażyna Fell
Kierowniczka zespołu MAŁY HAŚNIK przyznała, że ŚDG jest najpiękniejszym festiwalem świata. Wszystko jest tu przygotowane z myślą o dzieciach. Z ogromnym entuzjazmem mówiła o kamractwie z dziećmi z dalekich Indii. Przed Festiwalem nie sądziła, że taka międzykontynentalna przyjaźń jest możliwa.

Mustafa Sarikaya
Kierownik zespołu z Turcji stwierdził, ze dzięki kamratom (PIECUCHY) jego dzieci czuły się tu jak w domu. Wyraził pragnienie zaprzyjaźnienia się z tutejszą szkołą i nawiązania z nią ściślejszej współpracy.

Olga Abramowa
Dzieci z Kraju Ałtajskiego były w Polsce po raz pierwszy i są zachwycone przyjęciem w Nowym Sączu. Kierowniczki zespołu wezmą sobie do serca wszystkie uwagi Rady Artystycznej i bardzo proszą, by zaprosić ich za 4 lata, by mogły pokazać, co poprawiły. Na dowód, że jednak śpiewać potrafią, wykonały z panią Eleną Sazontową piękną pieśń.

Lachezar Zahariev
„Nie mógłbym znaleźć odpowiednich słów, by wyrazić zachwyt. Mogę tylko powiedzieć: dziękuję.” Za największy sukces Festiwalu kierownik zespołu bułgarskiego uznał przyjaźń, jaka rodzi się między zespołami polskim i zagranicznym. Z drugiej strony wyraził żal, że wszystkie zespoły nie mieszkają razem, lub nie ma przynajmniej jednego wieczoru, kiedy mogliby się poznać z innymi kierownikami i pozostałymi zespołami.

Shveta Trivedi
Kierowniczka zespołu z Indii powiedziała, że mimo odmiennej kultury, języka, a nawet jedzenia bardzo zaprzyjaźnili się z zespołem polskim i ma nadzieję, że ta przyjaźń przetrwa wiele lat. „Nigdy was nie zapomnimy”.

Krystyna Szczurek
Nauczycielka ze Skawicy prowadząca szkolny zespół ZBÓJNIK podziękowała za zaproszenie na Festiwal. Wyznała, że tym, co łamie wszelkie bariery, jest uśmiech. On był u początku fantastycznej przyjaźni z kamratami, dzięki której teraz potrafią śpiewać i bawić się po bułgarsku. „Tacy jak my – taki jest świat”.

Bożena Gierczyk
Dla zespołu ZASADNIOKI pierwsze uczestnictwo w tak dużej imprezie było wielkim przeżyciem. Część dzieci w ogóle pierwszy raz na tak długo wyjechało z domu. Dyrektorka jest z nich dumna i szczęśliwa z powodu kamrackiej przyjaźni… I tu niespodziewanie padło zaproszenie ze strony zespołu PIENOHORKI dla ZASADNIOKÓW, by polski zespół wziął w styczniu udział w tamtejszym festiwalu.

Emil Bara
Rumuni biją brawo organizatorom za tak świetny festiwal. To były najpiękniejsze ich dni. Szczególnie wspominają wspaniały czas u kamratów w Dursztynie. Kiedy wrócą do domu, opowiedzą, jak świetnie się bawili.

Przedstawiciele uczestników XII Ogólnopolskich Warsztatów Instruktorskich podziękowali Jadwidze Adamczyk za opiekę, Radzie Artystycznej za cenne rady podczas omówień, Anatolowi Kocyłowskiemu za pięć tańców narodowych, wreszcie pani Annamarii Neuwirth z Węgier (Rada Artystyczna) za pełen entuzjazmu udział w zajęciach mistrza Kocyłowskiego.

Żaneta Żarnecka
Przedstawicielka CEPELIi podsumowała wszystkie wypowiedzi, mówiąc, że warto było wszystkiego tego posłuchać. Po pierwsze głosy uczestników potwierdziły, że Festiwal – jak zwykle – został dobrze zorganizowany, ale również i to, że mosty między kamratami zostały zbudowane.

 

Kamil Cyganik

 
 
 
 
MCK Sokół 
 
 
 
 

MCK SOKÓŁ       Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego       CIOFF

 

Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ - Instytucja Kultury Województwa Małopolskiego
ul. Długosza 3, 33-300 Nowy Sącz, tel. +48 18 448 26 10, fax + 48 18 448 26 11
e-mail: kontakt@mcksokol.plwww.mcksokol.pl 


Polityka prywatności
 

Newsletter

newsletter festiwalowy

wiadomości MCK Sokół

Projekt i wykonanie: inti.pl
Nie masz jeszcze konta w na naszej stronie? Zarejestruj się aby korzystać z forum dyskusyjnego, utworzyć własną galerię zdjęć, komentować artykuły...
Zapomniałeś hasła?