DZIEŃ INDYJSKO–ŻYWIECKI

„Budujemy mosty… bytu człowieczego” – to słowa na czwartkowy wieczór w hali widowiskowej nad Kamienicą. Tegoroczne Święto Dzieci Gór minęło półmetek i powoli chyli się ku zachodowi. Ale nie czas jeszcze o tym myśleć, gdy na scenie najbardziej egzotyczny zespół tegorocznego Festiwalu.

 

DYNAMIC ACADEMY OF LIBERAL ARTS z Ahmedabadu rozpoczął swój występ od kilku tańców związanych z 9-dniowym świętem pod koniec pory deszczowej, walką dobra ze złem, tradycją religijną opowiadającą o Krysznie i jego wcieleniach. Chłopcy i dziewczęta ubrani w wielobarwne, mieniące się jaskrawymi kolorami stroje, które możemy podziwiać od pierwszego dnia Festiwalu, tańczyli rytmicznie, z wdziękiem, a przejścia między kolejnymi tańcami znaczone były rekwizytami pojawiającymi się kolejno w ich rękach: Coś na kształt małych namiotów nad głowami dziewcząt, barwne parasole w rękach chłopców, krótkie kolorowe kije…

Jakże odmienny w tym dniu wydał się występ MAŁEGO HAŚNIKA z Żabnicy. Zaczęło się spokojnie, śpiewem dziewcząt i ich nawoływaniem na polanie gdzieś w okolicach Żywca. Grupki rozproszone wśród traw, każda zajmuje się czymś innym. Co ich połączy? Oczywiście muzyka! Na hali pojawia się dwóch chłopców, heligonistów. Kilka dźwięków i już wszyscy bawią się razem! Młodzi muzycy muszą iść do domu, ale ten jeden utwór wystarczył, by teraz już wspólnie potoczyły się po polanie kółecka.

 

Wpada starsza grupa z wielkim gałganem. Kolejne zabawy w jego poszukiwanie. Autentyczne wyliczanki. Wreszcie na polanie pojawia się kapela. Taniec i śpiew. Wszystko bardzo żywiołowe, poprowadzone w szybkim tempie. Głosy piękne, czyste. A jeśli ktoś dnia poprzedniego z zazdrością patrzył na akrobatyczne umiejętności tancerzy z Armenii, teraz mógł się tej zazdrości wyzbyć. Górale żywieccy niczym nie ustępowali Ormianom w popisach sprawności fizycznej, skacząc przez kije, własne nogi, podskakując na stopach i rękach jednocześnie…

 

Występ MAŁEGO HAŚNIKA nie tylko porwał sądecką publiczność, ale również dał czas kamratom z dalekich Indii, by się przebrali, a co ważniejsze pomalowali twarze. Taniec „Rathva” jest wykonywany podczas święta upamiętniającego zabicie demona Ravany przez króla Ramę. Bardzo rytmiczny, bo przy akompaniamencie jedynie bębna. Dziewczęta w luźnych strojach z przewagą czerwieni, chłopcy w ciekawych pióropuszach z pawich piór. Kulminacja wieczoru nastąpiła, gdy po zespole z Indii na scenie pojawiła się pani BHAVNA BHAVSAR Do tej pory przedstawiana była przez Józka Brodę, jako członek Rady Artystycznej. Tym razem, ubrana w tradycyjny strój zaprezentowała taniec poświęcony bogu Shivie. Taniec, w którym dla wnikliwych obserwatorów było jasne, że ważny jest każdy gest, nawet spojrzenie. Nic nie jest przypadkowe, a wszystko latami pracy doprowadzone do perfekcji. Prawdziwa modlitwa tańcem, ale modlitwa nie odklepana jak pacierz. Rozmowa, a zarazem opowieść, w której wyraźnie i ze zrozumieniem zostało wyartykułowane każde słowo-gest.

Czwartkowego wieczoru halę widowiskową nawiedziło dwóch niespodziewanych gości: pan Vikrant Rattan – I Sekretarz Ambasady Indii oraz ks. dr Stanisław Kowalik, którego poznaliśmy na mszy pierwszego dnia Festiwalu.

 

Kamil Cyganik

 
 
 
 
MCK Sokół 
 
 
 
 

MCK SOKÓŁ       Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego       CIOFF

 

Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ - Instytucja Kultury Województwa Małopolskiego
ul. Długosza 3, 33-300 Nowy Sącz, tel. +48 18 448 26 10, fax + 48 18 448 26 11
e-mail: kontakt@mcksokol.plwww.mcksokol.pl 


Polityka prywatności
 

Newsletter

newsletter festiwalowy

wiadomości MCK Sokół

Projekt i wykonanie: inti.pl
Nie masz jeszcze konta w na naszej stronie? Zarejestruj się aby korzystać z forum dyskusyjnego, utworzyć własną galerię zdjęć, komentować artykuły...
Zapomniałeś hasła?