DZIEŃ KOREAŃSKO-PODHALAŃSKI

Małe polanecki poprawiają sobie serdaczki, korale, chustkami się obcierają i kierpcami scenę zmacują. Programu jest na dwanoście minut - mówi Dorotka Nędza - Kubiniec. Chłopcyska wachlują się kapelusiami.


W ich kamrackiej drużynie z Korei same dziewczyneczki. Koreańska wymowa taka przez nos i język przyciśnięty do zębów, brzęcząca. Paweł Żółciński, który pilotuje zespół, do znudzenia powtarza jego nazwę: „Jung Yeon Hee". Na niewiele się to zdaje. Za to dzieci między sobą porozumiewają się świetnie.
- Po angielsku se godamy - rzucają od niechcenia Andrzej Stopka, oba małe Sobczyki, jakby to była codzienna bułka z masłem. Gdzież się tego angielskiego wyucyli? Ano w Szkole Podstawowej w Kościelisku. Brawo, brawo, tak by powiedział na to Józek Broda. Godają i nie tylko. Koreaneczki przypadły im do gustu, za podrywanie się zabierali. Okazje były, bo i wspólne zabawy w Domu Studenta, gdzie mieszkają, i wycieczki po Nowym Sączu, i gościna we własnym domu. Polubili się bardzo. Dziewczynki koreańskie przebierają się w góralskie stroje, góraleczki z „Polan" wkładają kimona.


- Jak myślisz, dobrze by było takiej Koreance pod Tatrami? - Moze by i siedziała - odpowiada po namyśle starszy z Sobczyków, Władek. Ta sprawa pozostaje na razie otwarta, natomiast na pewno skośnookie dziewusie pozostawią w Kościelisku swoje imiona, które dzieci z „Polan" dokładnie zapamiętały: Serun, Juan, Toru, Siru, Andri, Pol. Nauczyli je tańczyć polkę, a sami coś koreańskiego próbują, kręconego w kółeczko. Proste, powiadają. Trzeba wyjść z cienia na występ.


Błogosławiony kasztan na nowosądeckim ratuszu. Ilu już przeżył piwoszy, na ilu fotografiach dumnie się puszy, jakby był ważniejszy niż ratusz. Dzisiaj chyba był. Całe „Święto dzieci gór" by się pod nim schowało. Serun, Toru i ich koleżanki przebierały się i robiły toaletę w ratuszowych zakamarkach.
Codziennie na przedpołudniowe występy przychodzi z czteroletnią córeczką Klaudią i jej kuzynkami pani Aneta Wójcik. Ma ze sobą aparat fotograficzny i robi swoim dziewczynkom zdjęcia z dziećmi z zagranicznych zespołów. Nie przepuści żadnego dnia narodowego. Przez kilka lat, od kiedy Klaudia jest na świecie, zebrała tych zdjęć na piękny album.


- Chcę moją córeczkę w ten sposób oswajać z innością różnych kultur, by rozumiała, że choć różne są dzieci na świecie, to jakże podobne swoją radością chęcią do zabawy, dobrocią. Atmosfera tego festiwalu jest niezwykła i właśnie tu moja Klaudia uczy się od maleńkości przyjaźni i tolerancji.
Na wieczorny koncert w hali kolejka po bilety. Mimo skwaru, i ogromnej chęci siedzenia do zmroku w cienistych ogrodach i nad wodą, ludzie przyszli. W tańcach Koreanek, ubranych w przepiękne stroje widać tysiące lat wschodniego rytuału. Każdy gest, obrót, ukłon, zatrzymanie w pół zwiewnego kroczku, ruch wachlarza - coś znaczy. Przekazuje myśl. Podobnie jak rytmiczna muzyka bębna. Może to być przesłanie przyjaźni, jak w tańcu o pokoju, albo opowieść o rozwijającym się kwiecie poruszanym powiewem wiatru. Pokazują też swoją radość i zabawę. Tak jest w układzie tanecznym z książkami pod nazwą „Szkolna opowieść", figurach z bębenkami i wachlarzami.


Na poczęstunek przywiozły potrawę kim chi, ryż z warzywami. A „Polany" z serca Podhala, cóż by mogły innego zatańczyć, jak nie krzesanego, zbójnickiego, juhaskiego ułożonych w opowieść o tym, jak to mali górale bawią się na polanie. W ogóle w festiwalowych programach, bardzo dużo zabaw, bo to w nich się niesie z pokolenia na pokolenie dobra tradycja miłości do swoje ziemi, do dziedziny ojców. Częstowali kwaśnicą, chlebem ze smalcem i bundzem.
W czasie, gdy dziatwa z Kościeliska przed wieczornym koncertem zakładała kierpce, a dziewczynki z Seulu malowały usta na karminowo i doklejały dwucentymetrowe rzęsy, z placu boju, a dokładnie z boiska LKS „Świniarsko" schodziły dwa zespoły, „Rzepioki" z Pogórza i serbskie „Djido". Zostały zaproszone na imieniny podsądeckiej gminy Chełmiec. Koncerty wyjazdowe odbywają się codziennie wieczorem na deptaku w Krynicy - Zdroju.

 
 
 
MCK Sokół 
 
 
 
 

MCK SOKÓŁ    Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego    CIOFF

 

Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ - Instytucja Kultury Województwa Małopolskiego
ul. Długosza 3, 33-300 Nowy Sącz, tel. +48 18 448 26 10, fax + 48 18 448 26 11
e-mail: kontakt@mcksokol.plwww.mcksokol.pl 


Polityka prywatności
 

Newsletter

newsletter festiwalowy

wiadomości MCK Sokół

Projekt i wykonanie: inti.pl
Nie masz jeszcze konta w na naszej stronie? Zarejestruj się aby korzystać z forum dyskusyjnego, utworzyć własną galerię zdjęć, komentować artykuły...
Zapomniałeś hasła?