DZIEŃ WĘGIERSKO-KRAKOWSKI

Polak z Węgrem, a dokładniej Mogilanin z mieszkańcem miasta Csorna uraczyli nas dzisiejszego wieczoru krakowiakiem z jednej i czardaszem z drugiej strony, dżemem boczkowym na jednym i zupą gulaszową na drugim talerzu.


MAŁE MOGILANY
Pan Marek Harbaczewski pracuje z dziećmi przedszkolnymi i z pierwszej klasy szkoły podstawowej. Na Święto Dzieci Gór przyjechała jednak grupa nieco starsza: od klasy drugiej do szóstej, a właściwie już pierwszej klasy gimnazjalnej. Tę gradację wynikającą z wieku widać na scenie. Młodsze dzieci w zgrzebnych porciętach i jadwisiach, wadzą się ze starszymi ubranymi w stroje krakowskie.
W programie "Pod Maciejową wierzbą" centralnym elementem, jest pień wierzby, wokół którego „Maciej - pierwszy scenograf świata" (słowa Józka Brody) ustawia inne rekwizyty: jakiś płotek, pniak...


Zaczyna się zabawa w ciuciubabkę wokół śpiącego pod wierzbą krakowiaka, potem "Stary niedźwiedź", który godzi się wypuścić przypadkową ofiarę za śpiew. Młodsze dzieci śpiewają o tulipanku. Piosenka "Służyłem u pana...", która staje się pretekstem, by starsze dzieci nauczyły młodsze poleczki, poprzedza z kolei nastrojowy, ciepły obrazek dziewcząt tańczących do wtóru samotnych skrzypiec. Starsi chłopcy "uproszeni" przez młodszych uczą ich Krakowiaka: krzesanego i hołubców. Krótki spektakl kończy sympatyczny konflikt między chłopakami i dziewczętami. Wszystko naturalne, ciepłe, dziecięce.
Nazwa zobowiązuje, więc MŁODE MOGILANY mają również bardzo młodą, dziecięco-młodzieżową kapelę, grającą w tym składzie zaledwie od półtora miesiąca. Na miejscu udało im się znaleźć zastępstwo za basistę, który nie mógł przyjechać do Nowego Sącza.


PA'NTLIKA
Kapelę węgierskiego zespołu określić można by jako ascetyczną. Zaledwie trzy instrumenty: prymka, drugie skrzypce i basy, ale w ich brzmieniu znać profesjonalizm, o czym w środowy wieczór mogli przekonać się goście ogródka PROWINCJONALNEGO przy Rynku.
Prosty jest również strój węgierskich tancerzy. Spod bieli bluzeczek i fartuszków łyskają u dziewcząt pastelowe spódnice w delikatne, kwieciste desenie. Chłopcy grzmią o scenę wysokimi butami, tańczą w czarnych spodniach i kamizelkach, spod których z kolei bielą się koszule. Stroju chłopięcego dopełniają czarne kapelusze.


Główną częścią węgierskiego występu była dziecięca zabawa "Chodźmy i my na wesele". Płacz dziewczynki, cierpiącej zapewne na chorobę zwaną "samotność", rozpoczyna kolejne etapy: wybór chłopca spośród tańczących, ślub, wesele.
Oprócz weselnej zabawy PA'NTLIKA zaprezentowała taniec świniarków z kijami, i taniec dziewcząt z chustkami, kończąc cały występ czardaszem w dwóch wersjach, wolnej i szybkiej.


Ciekawe, gdyby partytury utworów węgierskich i naszych, południowych potraktować jak kody genetyczne i nałożyć na siebie? Jakież ogromne wykazałoby to pokrewieństwo! Ile wspólnych nut! Prawdziwie muzyka i folklor bratanków.

 

Kamil Cyganik

 

 
 
 
MCK Sokół 
 
 
 
 

MCK SOKÓŁ       Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego       CIOFF

 

Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ - Instytucja Kultury Województwa Małopolskiego
ul. Długosza 3, 33-300 Nowy Sącz, tel. +48 18 448 26 10, fax + 48 18 448 26 11
e-mail: kontakt@mcksokol.plwww.mcksokol.pl 


Polityka prywatności
 

Newsletter

newsletter festiwalowy

wiadomości MCK Sokół

Projekt i wykonanie: inti.pl
Nie masz jeszcze konta w na naszej stronie? Zarejestruj się aby korzystać z forum dyskusyjnego, utworzyć własną galerię zdjęć, komentować artykuły...
Zapomniałeś hasła?