DZIEŃ MEKSYKAŃSKO-ŚLĄSKI

Mali Istebniocy i Zgrapianie

Przepiękny obrazek namalowały nam dzieci z Istebnej. Wszystkie bose, w prostych płóciennych strojach: spodniach, koszulach, sukienkach, niektóre dziewczęta w kolorowych, ale noszonych na co dzień, spódnicach. Pretekstem do ich spotkania i zabawy na łące był zwyczaj bielenia pościeli. Starsze kobiety przyniosły cebry z prześcieradłami, poszewkami, ułożyły pranie „na słońcu", pokropiły wodą i zostawiły. Bo tak się przecież dawniej bieliło. Słońce - najlepszy wybielacz, a do tego nie zwiera chloru! Zadaniem dzieci było pilnowanie, żeby np. gęsi nie zapaskudziły świeżo upranych rzeczy. Ponieważ jednak siedzieć nad pościelą nudno, zabawiały się, jak umiały.

 

Zobaczyliśmy więc między innymi „Cicioka", „Wieżę", „Ulijankę", „Kapustę" - ciekawy taniec obrzędowy, taniec „Chusteczkowy", nawiązujący do znanej haftowanej chusteczki.
Dzieciom przygrywała (co wciąż nieczęste i w związku z tym bardzo godne zauważenia) wyłącznie dziecięca kapela: pięcioro skrzypiec, bas i fujarka.
Na scenie każdy miał swoje miejsce. W centrum bawiły się i tańczyły dzieci starsze. Maluchy gdzieś z boku plotły wianki, huśtały się na desce ułożonej na pniaku, czasem ktoś przebiegł między tańczącymi, pchając przed sobą drewnianego ptaszka machającego skrzydełkami. Wszystko bardzo świeże, delikatne, beztroskie, dziecięce.

 

Zabawa zakończyła się, gdy starsze kobiety przyszły po wybieloną pościel. Pochwaliły pilnujących, dobrym słowem zamykając historyjkę opowiedzianą przez dzieci z Beskidu Śląskiego.

 

Zaacbé

Goście z Meksyku od samego początku pobytu w Nowym Sączu dali się poznać jako grupa bardzo żywiołowa, otwarta, a przede wszystkim pełna niczym nieskrępowanego optymizmu. Wszystkie propozycje przyjmowali z entuzjazmem, wypełniając program humorem, śpiewem, muzyką, tańcem. Przykładem niech będzie ich występ pod lodziarnią po piątkowej prezentacji na rynku. Śpiewali piosenkę, której tekst wymyślali a'vista. Słuchający byli zachwyceni muzyką, sami wykonawcy bawili się znakomicie pełnymi (zapewne) humoru słowami.
Nie zniechęciła ich daleka podróż do polskich przyjaciół. Choć w środę musieli przejechać w sumie ok. 500 kilometrów, w Istebnej dali znakomity koncert, a w Koniakowie wystąpili z polskimi kamratami.

 

A jednak w piątek wieczorem...
Dwie postacie z pomalowanymi twarzami wnoszą bębny. Miarowy łomot wypełnia świat. Kapłan wchodzi z kadzidłem. Bębny coraz głośniej. Młody wojownik wprowadza szamoczącego się chłopca. Ofiara ma związane ręce. Bębny wciąż głośniej. Kapłan podnosi nóż. Bębny. Cios. Na ofiarną miseczkę spływa krew i... serce ofiary. Bezładne ciało osuwa się na ziemię. Wojownik, a następnie kapłan wgryzają się w to, co jeszcze przed chwilą było tętniącym życiem.
Teraz, dźwięki okaryn wprowadzają aztecką codzienność sprzed 500 lat. Kobiety pracują przy kukurydzy, szczotkują skóry zwierzęce, czeszą się nawzajem, dzieci bawią się. Przejmujący dźwięk muszli wzywa wszystkich, by stanęli z wzniesionymi dłońmi. Na dźwięk muszli i grzechotki w rękach tego samego kapłana wszyscy odwracają się kolejno w cztery strony świata. Znów bębny. Pojawia się kobieta z kadzidłem i pękiem gałęzi. Teraz wszyscy tańczą wokół kapłana.

 

Pojawia się czerwono-czarne bóstwo wojny. Na tarczy ma czyjeś odcięte ramię, wyglądające bardzo naturalistycznie, więc makabrycznie. Woła (wzywa do walki?) i na ten głos wbiegają dwaj wojownicy. Wkładają na głowy hełmy, jeden w kształcie głowy drapieżnego ptaka, drugi drapieżnego kota. Walczą uzbrojeni w tarcze i drewniane maczety. Zwycięża „ptak".
Znów wszyscy tańczą wokół kapłana. Wirują coraz szybciej i szybciej. W tłum wbiega postać ubrana w zbroję. Na nogach ma charakterystyczne, jaskrawo kolorowe spodnie. Konkwistador. Zabija jednego z tańczących. Wszyscy padają. Płacz.

 

Jeden z wojowników przez łzy wyjaśnia, co się stało. Przybyli biali ludzie z białymi brodami. Majowie i Aztekowie sądzili, że to wypełnienie proroctwa o powrocie obrażonego niegdyś bóstwa. Wpuścili przybyszów do swych domów. Gdy polała się krew, zrozumieli swój błąd, ale było już za późno. „Przez ten błąd oddaliśmy wielkość naszej przeszłości. Przez ten błąd zostaliśmy niewolnikami na 300 lat!"
Konkwistador zdziera z kapłana jego szaty. Każe mu ubrać zakonny habit i różaniec na szyję. Kapłan niezdarnie błogosławi widownię. Procesja umęczonych, pozbawionych godności Indian schodzi ze sceny.

 

Zobaczyliśmy poruszające widowisko. Zaskakujące, bo ci - pełni optymizmu - Meksykanie udowodnili, że nie uciekają od swej przeszłości, często krwawej, okrutnej, ale ich własnej i przez to godnej szacunku.
Jednak czas niewolnictwa już się skończył i teraz potomkowie Majów i Azteków są narodem pełnym radości, co udowodnili podczas drugiej części przedstawienia.

 

Pieśni i tańce z okolic Zatoki Meksykańskiej porwały publiczność. W oczach oglądających, wśród wszechobecnej bieli, płynęły inne jaskrawe kolory, wszystko piękne, falujące, świąteczne. Prawdziwa fiesta nad Kamienicą. Gdy występ się skończył, a brawa nie milkły, tancerze wrócili na scenę i w ciągu sekundy złamali tę magiczną, bo niewidoczną barierę, która na wysokości rampy oddziela widownię od tajemniczego świata sceny. Korowód Meksykan i sądeczan wbiegł na estradę. Wszyscy wirowali w rytmicznym tańcu.

 

A po występie, po prezentacji zespołów, mających swój dzień w sobotę, po loterii i wspólnej zabawie z Małymi Istebniokami i Zgrapianami, znów popłynęły gorące dźwięki z największego miasta świata. Z hali fiesta przeniosła się na zewnątrz i jeszcze długo po 21.00 muzyka i śpiew głosiły na cały Nowy Sącz niczym nieskrępowaną radość.

 

Kamil Cyganik

 

 
 
 
MCK Sokół 
 
 
 
 

MCK SOKÓŁ    Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego    CIOFF

 

Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ - Instytucja Kultury Województwa Małopolskiego
ul. Długosza 3, 33-300 Nowy Sącz, tel. +48 18 448 26 10, fax + 48 18 448 26 11
e-mail: kontakt@mcksokol.plwww.mcksokol.pl 


Polityka prywatności
 

Newsletter

newsletter festiwalowy

wiadomości MCK Sokół

Projekt i wykonanie: inti.pl
Nie masz jeszcze konta w na naszej stronie? Zarejestruj się aby korzystać z forum dyskusyjnego, utworzyć własną galerię zdjęć, komentować artykuły...
Zapomniałeś hasła?